2009.02.05 - Z życia wzięte…

 

Kiedy młodszy brat Dana Kulpa, Matthew, urodził się z zespołem Downa w 1971 roku, wszyscy przyjaciele i rodzina doradzali by oddać go do domu opieki społecznej. Rodzice jednak się nie zgodzili i w ciągu kilku następnych lat zaadaptowali trójkę dzieci, wszystkie z zespołem Downa.

"Matthew okazał się wielką radością dla nas…. on po prostu “zapalił” nasz cały dom i “wlał” do niego wiele uśmiechu” mówi Kulp, piosenkarz, kabareciarz i były pastor. Kulp prowadzi specjalną akcję dla osób z zespołem Downa, która nazywa się S.M.I.L.E. po polsku byśmy nazwali to uśmiech. Jej celem jest dostarczanie środków finansowych na realizację różnych projektów dla osób z zespołem Downa.

Kulp chodził do szkoły podstawowej, gdy jego rodzice zaadaptowali trójkę starszych dzieci z zespołem Downa. Sytuacja rodziny i jej nietypowość dramatycznie ściągnęła uwagę całej okolicy. Ich historia była “pod ciągła inwigilacją” gazet lokalnych i tych krajowych z Newsweekiem i National Enquierem na czele. Kulp wzrastając w rodzinie, gdzie była 4 dzieci wymagająca realizacji specjalnych potrzeb, stał się jak sam mówi “osobą z charakterem” rozumiejącą i doceniającą ludzi z zespołem Downa.

Dzisiaj Kulp i jego żona ELizabeth kontynuują przeznaczenie rodziny. Rok temu zaadaptowali syna Simona z Chin. Ma 4 lata i ma zespół Downa. Chcą adaptować kolejne dziecko z zespołem i są w trakcie procesu prawnego adopcji 6 letniej dziewczynki.

Kulp żyje, jak sam to mówi dzięki komedii, muzyce i mówieniu o problemach. Prowadząc swój show Kulp skupia się na komedii, która daje mu radość i możliwość rozwoju jego dzieci, całej rodziny.

“To jest świetne, czysta komedia dla całej rodziny!” tak mówi.

artykuł pochodzi z dzisiejszego wydania Courier Press USA.


Zobacz również:




Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Only registered users can write comments.
Proszę się zalogować.