Skip to content
Dzieci "słoneczka" pójdą do przedszkoli Drukuj

Żródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

W kilku wrocławskich przedszkolach mają powstać grupy integracyjne, w których będą się uczyć dzieci z zespołem Downa. Ten pierwszy w Polsce pilotażowy projekt wywalczyli sami rodzice.


z6166056N Jarosław Pieniak, tata dwuletniego Jasia z zespołem Downa, opowiada, że w Holandii, Irlandii, Norwegii i Rumunii dzieci niepełnosprawne od dawna chodzą do masowych przedszkoli i szkół: - Taki system nazywamy edukacją włączającą. Dzieci z zespołem Downa uczą się w grupach z dziećmi zdrowymi. Oczywiście nad dzieckiem niepełnosprawnym czuwa pedagog, który koryguje jego umiejętności i w razie potrzeby wspiera. Tam to już standard, u nas niestety nowość.

 

Rodzice dzieci z zespołem Downa skupieni wokół Stowarzyszenia Razem postanowili przekonać urzędników, żeby wprowadzili podobny system edukacji we wrocławskich przedszkolach i szkołach podstawowych.

Ewa Przegoń, wicedyrektorka miejskiego wydziału edukacji: - Na razie chcemy chcemy to zrobić pilotażowo w kilku przedszkolach. W grupie zdrowych dzieci byłaby czwórka, piątka dzieci z jednym rodzajem niepełnosprawności - zespołem Downa.

Grupy integracyjne mają powstać na razie w trzech przedszkolach - przy ul. Grochowej, Ścinawskiej i Nowowiejskiej. Mają liczyć po 20 dzieci - w tym pięcioro z zespołem Downa. Niepełnosprawne trzylatki (od tego wieku startuje projekt) byłyby dodatkowo pod opieką pedagoga specjalnego.

Małgorzata Sebastian, pedagog z przedszkola integracyjnego przy ul. Grochowej (już teraz chodzą tu dzieci m.in. z zespołem Downa): - Dzieci z downem wyjątkowo dobrze funkcjonują w grupie rówieśników. Uczą się najwięcej poprzez naśladownictwo, dlatego tak ważne jest, żeby miały szanse przebywać ze zdrowymi dziećmi. Poza tym z naszych obserwacji wynika, że mają pogodne usposobienie i są akceptowane przez innych przedszkolaków. Stąd zresztą mówi się o nich dzieci "słoneczka".

Jarosław Pieniak ze Stowarzyszenia Razem zorganizował już kilka spotkań z dyrektorami wrocławskich przedszkoli i szkół. Stara się przekonać ich, że edukacja włączająca to jedyna szansa dla dzieci z zespołem Downa: - Jeśli w grupie zdrowych uczniów jest jedno dziecko z zespołem, to czuje się zbyt samotne, bywa odrzucone. Jednak wystarczy, żeby była ich choćby dwójka i sytuacja jest znacznie lepsza, bo nasze dzieci wspierają się wzajemnie.

Córka pani Anny skończyła 2,5 roku. We wrześniu mogłaby pójść właśnie do takiej grupy integracyjnej w przedszkolu: - Julka najwięcej uczy się przez obserwowanie innych - opowiada pani Anna. - Teraz zaczęła mówić. Bardzo chciałabym, żeby poszła do przedszkola ze zdrowymi trzylatkami. Martwimy się tylko, czy nasz projekt nie wywoła jakiegoś oburzenia społecznego.

Ewa Przegoń z wydziału edukacji zapowiada, że jeśli pilotażowy projekt sprawdzi się w przedszkolach, to miasto wprowadzi go także do szkół masowych. W budżecie są dodatkowe środki na oddziały integracyjne.


Zobacz również:




Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Only registered users can write comments.
Proszę się zalogować.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Logowanie

Witaj Gość.






Nie pamiętam hasła
Nie masz konta? Załóż sobie

Wyszukiwarka