| 2009.03.16 – nie tylko my… |
|
|
Region | Wieliczka 2009.03.14 06:00 Jesteśmy wśród was - dajcie nam szansę!
NIEPEŁNOSPRAWNI. Zbliżający się pierwszy dzień wiosny to od wieków data magiczna. W Zespole Szkół im. Brata Alojzego Kosiby w Wieliczce dzień ten jest szczególny. Szczególny nie tylko dlatego, że odbywają się tam wtedy pokazy wiosennej mody, przyjęcia, podczas których na stołach królują nowalijki oraz konkursy i zabawy z wiosną w tytule. - 21 marca jest dniem bardzo ważnym jeszcze z jednego powodu. To Międzynarodowy Dzień Osób z Zespołem Downa. W Zespole Szkół w Wieliczce jest ośmioro uczniów z tą wadą genetyczną. Można powiedzieć, że pierwszy dzień wiosny jest czasem ich wołania do świata - "Jesteśmy wśród was, dajcie nam szanse być z wami". Osoby z zespołem Downa stosunkowo łatwo rozpoznać ze względu na ich charakterystyczny wygląd. Mniej natomiast widać, że są to osoby bardzo ufne, z reguły niezwykle przyjazne i ciepłe - mówi Maria Włodarz, nauczycielka w Zespole Szkół im. Kosiby w Wieliczce. Dzień osób z zespołem Downa nieprzypadkowo obchodzony jest w czasie, gdy topi się marzannę. Liczby 21 i 3 to te, które niejako wyznaczają życie osób z tą wadą genetyczną. Powstaje ona na skutek trisomii 21. chromosomu: w prawidłowym genotypie występują dwa chromosomy oznaczone tym numerem, u osób z Zespołem Downa pojawia się w tej parze dodatkowo trzeci. - Osoby z zespołem Downa, podobnie jak te z innymi schorzeniami, wymagają odpowiedniego wspierania w rozwoju. Jasne jest, że niektórych ograniczeń wynikających z tej choroby nie da się wyeliminować, ale wcześnie podjęta rehabilitacja ruchowa i intelektualna może minimalizować niedomagania. Duży wpływ na rozwój takich dzieci mają uwarunkowania środowiskowe oraz opieka specjalistyczna. Połowa naszych uczniów mających zespół Downa rozpoczęła tu naukę od pierwszej klasy. Pozostali przybyli tu po różnym czasie nauki w ogólnodostępnych szkołach. U "Kosiby" odnaleźli swoje miejsce. Tu mogą pracować i bawić się, tu nikt ich z nikim nie porównuje, tu są szczęśliwi - stwierdza Maria Włodarz. Różnorodnych imprez dla dzieci niepełnosprawnych w stopniu lekkim jest mnóstwo. Sytuacja jest gorsza, jeśli chodzi o osoby ze znacznym stopniem upośledzenia. - Dla nich organizowane są najczęściej bale, koncerty. A te dzieci, jak każde inne, potrzebują emocji związanych z rywalizacją - mówią nauczyciele ze szkoły im. Kosiby. Placówka ta od kilku lat organizuje Festiwal Sportu dla uczniów szkół życia z województwa małopolskiego, jedyne tego typu zawody w południowej Polsce. Ich uczestnicy z dumą maszerują przez salę, dzierżąc w dłoniach tablice z nazwami placówek, które reprezentują. Rywalizacji towarzyszą wielkie emocje. Zawodników walczących w konkurencjach indywidualnych i drużynowych głośno dopingują inni uczestnicy zawodów i zawsze liczna publiczność. Zawodnicy podnoszą ręce w geście zwycięstwa, przybiją "piątki", poklepują się z uznaniem po plecach... Czy uczniowie szkół życia pamiętają o tej rywalizacji długo, czy dla nich to tylko chwila? - Pamiętają! Czekają na te zawody przez cały rok, oglądają kroniki, wspominają te wydarzenia. Przez kilka miesięcy trenują, by jak najlepiej wypaść w rywalizacji. Tu każdy z nich jest zwycięzcą. Cieszy ich ogromnie, że mogą uczestniczyć w zawodach, pokazać swe umiejętności - powiedziała Małgorzata Majka, nauczycielka w ZS im. Kosiby i organizatorka festiwalu sportu. - Opiekuję się uczniami, którzy uczęszczają do oddziału szkoły życia i mogę obserwować, ile dla nich znaczy ten festiwal - dodaje. - Jak żywo i spontanicznie reagują na wszystko, co związane jest z tymi zawodami. Dzieci z głębokim upośledzeniem mają bardzo mało możliwości, by pokazać swe umiejętności. One nigdy nie osiągną sukcesów w nauce, nie będą olimpijczykami. Ale mają swoje dziedziny: sport i plastykę. W tym są naprawdę dobre, mamy u siebie piękne prace plastyczne autorstwa dzieci ze szkoły życia. Rozpoczęcie lekcji "u Kosiby" oznajmia jak w każdej szkole - dzwonek. - Zwykły szkolny dzień, ale w pewien sposób odmienny niż w innych placówkach oświatowych. Już sam budynek szkoły jest nietypowy: nieduży, białe ściany, czerwony dach. Od południa park, od północy boisko szkolne. Sale lekcyjne wyglądają jak przytulne pokoiki, a korytarze jak galeria, ponieważ ich ściany zapełnione są pracami plastycznymi autorstwa uczniów. Nastrój tej szkoły przyciąga i urzeka - stwierdza Maria Włodarz. W tym roku szkolnym do ZS im. Kosiby uczęszcza 92 uczniów (39 do szkoły podstawowej i 53 do gimnazjum) z niepełnosprawnością intelektualną, wadami sprzężonymi oraz z autyzmem, z 50 miejscowości w powiecie wielickim. - Uczniowie z lekką niepełnosprawnością realizują programy nauczania oparte na tej samej podstawie programowej, jaka obowiązuje w szkołach ogólnodostępnych. Inne natomiast niż w "zwykłych" placówkach oświatowych są metody pracy z uczniami. Dzieci uczą się poprzez doświadczenie i obserwację. Zadania są konstruowane na miarę możliwości uczniów, dlatego każdy z nich ma szansę osiągnąć sukces. Jeszcze inaczej pracują dzieci z głębszą niepełnosprawnością intelektualną, którzy w szkole w Wieliczce stanowią blisko 50 procent ogółu uczniów. W ich zajęciach dominują konkretne działania: czynności z życia codziennego, plastyka, muzyka i sport - opowiada o szkolnym życiu Maria Włodarz. Mieszkańcy powiatu wielickiego okazję poznania uczniów "Kosiby" będą mieć nie tylko 21 marca. Tydzień później w tej placówce oświatowej organizowany jest bowiem Dzień Otwarty. Jej uczniowie zaprezentują swoją szkołę i tamtejsze życie. W programie tego spotkania m.in.: wiosenne przedstawienie, kiermasz wielkanocnych stroików i kartek, multimedialna prezentacja oferty edukacyjnej szkoły oraz możliwość obserwacji pracy tej placówki "na żywo". Jolanta Białek Zespół Downa, czyli "wada 21"Nazwa schorzenia pochodzi od nazwiska angielskiego lekarza Johna Langdona Downa, który w połowie XIX wieku zwrócił uwagę na charakterystyczne cechy wyglądu (m.in. skośnie ustawione szpary powiekowe, płaski grzbiet nosa, małe, nisko osadzone małżowiny uszne) i niepełnosprawność intelektualną osób ze schorzeniem nazywanym też "wadą 21". Istota tej choroby została odkryta we Francji, dopiero blisko 100 lat później - w 1959 roku. Zobacz również:
Only registered users can write comments. |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Witaj Gość. |
| Nie pamiętam hasła |
| Nie masz konta? Załóż sobie |