| 2009.03.20 – a tak nasi “machali” |
|
|
Mam nadzieję, że Paweł nie będzie się gniewał za to machanie, ale powiem Wam, że ten turniej karate był dla mnie niezwykły. Dzieci z kilku krajów, Mistrzowie z wielu krajów i ten turniej!!! Uśmieliśmy się z Irkiem oglądając jak reagują laicy na same zwody- tzn. ja i moja żona-ale później już tylko było naprawdę super. Popatrzcie tutaj: tu dałem do pieca, bo spytałem się co to za sukienki, ale Mistrzowie byli bardzo tolerancyjni! tego Pana na końcu należy zapamiętać. Sensei z USA zrobił nam niespodziankę. Jaką? Zobaczycie już niedługo! ten zespołowy pokaz był super! Popatrzcie na to, ile ich było! A jaki porządek! Sensei to sensei, a nie tam ojciec czy matka. A to cała prawda o karate. Wielu z Was postrzega karate przez pryzmat Bruce’a Lee. Nic mylnego. Karate wymaga doskonałości i konsekwencji ruchu. Konkurs polega, że dwóch zawodników, niczym aktorzy, muszą przygotować określone ćwiczenie i je zaprezentować 5 sędziom. Ten kto je przedstawi najlepiej, najdokładniej i z najlepsza ekspresją wygrywa. Dzieci były niesamowite pod każdym względem a ich wytrwałość była godna podziwu. a to jest ekspresja!
a to nasz Paweł, ten w czerwonym krawacie! Dziękuję Pawle! Zobacz również:
Only registered users can write comments. |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Witaj Gość. |
| Nie pamiętam hasła |
| Nie masz konta? Załóż sobie |