
| 2009.03.25 – jak to było w różnych miejscach na świecie… |
|
|
1.patronat TV Chorwackiej, specjalny program i specjalne miejsce 2.zaproszeni goście: burmistrzowie miast, prezydent, politycy 3.miejsce obchodów: centrum Puli, centralny plac Giardini 4. …i wielka zabawa wszystkich…następnie obiad, wystąpienia w TV i oficjalne rozpoczęcie budowy basenu przy Ośrodku Stowarzyszenia w Puli. Fajne! Szczególnie ten basen, gdy u nas śnieg!
Teraz Węgry i ich Stowarzyszenie Ludzi o Złotych Sercach. Główne obchody miały miejsce w “Vigszinház” w jednym z największych teatrów Budapesztu, gdzie przybyło ponad 900 osób. Głównym celem była walka o rozwijanie programu wczesnej interwencji. Było wielu dziennikarzy, którzy przygotowali mnóstwo wspaniałych artykułów. W tym dniu rozpoczęła się także konferencja “polityczna” dotycząca rozwoju osób z zespołem Downa i ich przyszłości i samodzielności. Było tam blisko 500 osób.
W Rumuni skąd mamy dostać specjalną relację od Liany, skupiono się na warsztatach pokazujących możliwości osób z zespołem Downa. Jak Liana to objaśniała: “…jest to połączenie budowania świadomości, z poszukiwaniem ofert pracy…”. Hitem była prezentacja rzeźbiarstwa i malarstwa.
W Kuala Lumpur, jak pisze mi Zulkiple Ibrahim, problemem są mity i akceptacja. Akcję, którą prowadzą zatytułowali: “Rozpacz-nie. Moje dziecko może samo jeść!” W Malezji oprócz “naszych” problemów takich jak wczesna interwencja, komunikacja, ludzie, rodzice musza walczyć z przesądami typu: jeżeli mój syn ma małą buzię, to czy mu w o l n o jeść?!!!. Akcja polega na spotkaniach z rodzicami, nauczycielami przy współudziale organizacji medycznych wspomagających wiedzą i umiejętnościami.
W Pakistanie skupiono się na: “Zrozumieć Zespół Downa”.
W Hiszpanii nie było Pablo Pinedy, który był w Niemczech, ale wydaje mi się, że tutaj obok USA było najwięcej akcji i specjalnych zdarzeń. Hiszpania pod wieloma względami jest w czołówce krajów europejskich, stąd ich aktywności zdecydowanie odbiegały od wielu standardów-chociażby z Polski. Tam wszyscy łączyli się pod hasłem: “Koniec aborcji dzieci z zespołem Downa”, “Zespół Downa najbrutalniejsza śmierć za życia w nowoczesnej Europie”. Silne i jednoznaczne, ale już tak daleko dotarła Hiszpania.
W Zjednoczonych Emiratach Arabskich ten dzień był szczególny: pozwolono na apel pracownicom jednego z banków saudyjskich: “o akceptację”. Trwało to niedługo.
W Kenii zajęto się prawdą: czy mamy 20 000 osób z zespołem Downa, czy też może…nikt tak naprawdę nie wie, bo nie diagnozuje się tej wady genetycznej w tym kraju. Istotnym krokiem naprzód jest powstanie Stowarzyszenia, które po raz pierwszy obchodziło Światowy Dzień Zespołu Downa. Co jest interesujące, dla wielu Kenijczyków nie są ważne osiągnięcia w USA, czy Europie, ale to jak osoby z zespołem Downa funkcjonują i żyją w Japonii, Singapurze czy Malezji.
W Nowej Zelandii najważniejsze w tym roku były …latawce. Światowy Dzień Zespołu Downa to pokaz radości i szczęścia, któremu towarzyszą ogólne…wygłupy!
Na koniec może USA, tam jak zwykle jest inaczej. Po pierwsze tematem dnia była gafa Obamy. Nawet Sarah Palin z synem jednoznacznie się denerwują (nie pytajcie o co chodzi, bo nie wiem). Drugim tematem dnia był fakt, iż znanemu kongresmenowi urodził się syn z zespołem Downa. Aby nie było za dobrze pokazano reportaż o tym jak zagłodzono w szpitalu osobę z zespołem Downa, a druga bez opieki wpadła pod samochód. Na dole jednej z gazet można było wyczytać jedną tak prawdziwą informację, że: Buddywalk (marsz wsparcia osób z zespołem Downa) znów zbiera wielu uczestników, ale o tym innym razem. Zobacz również:
Only registered users can write comments. |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Witaj Gość. |
| Nie pamiętam hasła |
| Nie masz konta? Załóż sobie |