Skip to content
2009.05.05 – jak powstawał DOWNTOWN, pisze Piotr Śliwowski Drukuj

Witam,
-bardzo dziękuję za zainteresowanie i za promocję w świecie! Przesłane linki do komentarzy krzepią i sprawiają, że czuję wysoko ustawioną poprzeczkę oczekiwań co do filmu. Zwiastun tylko zaostrzył apetyty.


Towarzyszyłem Oiko (wraz z Martą Dzido i dwoma współpracującymi z Emotikonfilm operatorami - Michałem Wiśniowskim i Krzysztofem Wykrotą) z kamerą przez półtora roku realizacji projektu Downtown Collection. Od spotkania w Bardziej Kochani przez rozmowy z rodzicami, modelami/bohaterami, projektantami ubrań po przymiarki gotowych kreacji i sesje zdjęciowe.
Ponieważ nie wiadomo było jak projekt się rozwinie, zakończy, czy bohaterami będą dzieciaki czy może Oiko (przez pewien czas wydawało się że niezamierzonym bohaterem będzie także niemożność...) byliśmy również obserwatorami  procesu integrowania się Oiko z bohaterami. Poznawania ich, zdobywania zaufania. Proces w którym Oiko szukał odpowiedzi na pytania jaki jest  świat Downów. Jaka wrażliwość, temperamenty, zainteresowania i marzenia. Jacy są. Nagraliśmy lekcje tańca, w których brał udział Oiko i urodziny jednej z bohaterek. Funkcjonowaliśmy dokumentalnie, zgodnie z zasadą "cierpliwego oka" - operator z kamerą niby mucha na ścianie - niewidoczny. Bo proces obserwacji zmienia obiekt obserwowany. Zdarzyło mi się od zasady odejść kiedy czułem, że za wiele dzieje się w głowach, a nie ma tego w obrazku, w komentarzu - bo widz przeoczy coś ważnego. Wówczas ingerowałem zadając pytanie.


Nagraliśmy prawie 50 godzin materiału. Chcemy na jego podstawie zrealizować ok. 50 minutowy film dokumentalny. Film, którego emisją jest zainteresowany kanał TVP Kultura (mam list intencyjny). Film, który będzie dołączony na płycie do przygotowywanego albumu o przedsięwzięciu. Dokument, który chcemy pokazywać na przeglądach i festiwalach (już dostaliśmy zaproszenie na festiwal w Koszalinie). Obraz zamierzamy umieścić w internecie i rozpowszechniać na wszelkich możliwych polach eksploatacji. Bo tym dzieciakom to się należy.

uff, ale się rozpisałem. Ufam jednak, że sytuację opisałem w pełni, dając tym samym odpowiedz na wszystkie Pańskie pytania.  
serdecznie pozdrawiam.

Piotr Śliwowski


Zobacz również:




Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Only registered users can write comments.
Proszę się zalogować.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »