Dziecko z Zespołem Downa to nie piętno Ilona Cierpisz Niepełnosprawnego syna czy córkę kocha sie tak samo jak sprawne dziecko. Nie wierzysz? Obejrzyj w Rzeszowie niezwykłą wystawę.  - Marzymy o tym, aby ludzie dostrzegali nas na co dzień - mówi Zofia Wiernik , mama 18-letniej Karoliny. (Fot. Bartosz Bator) Do środy w Rzeszowie można oglądać wystawę fotograficzną poświęconą dzieciom z zespołem Downa. Autorem zdjęć jest słynny fotograf Chris Niedenthal. Towarzysza im teksty Wioletty Mikusek, mamy wyjątkowego chłopczyka.  Fotografia z wystawy Listy do Syna (Fot. Chris Niedenthal) Na wystawę składa się dziesięć fotografii autorstwa Chrisa Niedenthala. Bohaterami zdjęć są dzieci z zespołem Downa i ich matki. Wystawę uzupełniają listy Wioletty Mikusek. Ich adresatem jest jej syn Staś. Zaczęła je pisać dwa dni po porodzie, gdy okazało się, że Staś ma zespół Downa. - Długo czekałam na taką wystawę - mówi Zofia Wiernik z Rzeszowa, mama 18-letniej Karoliny. - Moja córka ma zespół Downa, więc doskonale znam problemy takich dzieci i ich rodziców. Marzymy o tym, aby ludzie dostrzegali nas na co dzień. Takie wystawy mogą pomóc zaistnieć nam w świadomości społeczeństwa. Chris Niedenthal dzieci niepełnosprawne intelektualnie zaczął fotografować ponad 10 lat temu. Pierwszym bohaterem zdjęć był syn kuzynki Niedenthala. - Zafascynował mnie ten temat - mówi Niedenthal - Marzy mi się stworzenie całego albumu o niepełnosprawnych dzieciach. Chciałbym, żeby każdy patrząc na moje zdjęcia zobaczył piękno tych dzieci.  Fotografia z wystawy LIsty do Syna (Fot. Chris Niedenthal) Jak mówi fotograf, w ciągu ostatnich 10 lat wiele się zmieniło, ale wciąż niepełnosprawni budzą lęk w społeczeństwie. - Sam znam ludzi, którzy tak bardzo boją się tego tematu, że nie przyjmują do wiadomości istnienia chorych dzieci, nawet na takie wystawy nie przychodzą - mówi fotograf. Wystawa została zorganizowana przez Zespół Szkół Specjalnych im. Unicef w Rzeszowie i rzeszowskie Stowarzyszenie "Ars Vivendi”. Fotografie wystawione w Miejskiej Galerii przy Zespole Szkół Plastycznych można oglądać do 20 maja. Godziny otwarcia Wystawę można oglądać w Miejskiej Galerii Zespołu Szkół Plastycznych (wejście od ul. Dabrowskiego) w Rzeszowie, od pon. do pt. w godz. 12-20 oraz w sob. W godz. 10-18.  Fotografia z wystawy Lsty do Syna (Fot. Chris Niedenthal) Listy do Syna, Wioletta Mikusek (fragmenty) Mamy problem, synu! Witaj Synu! Piszę do Ciebie, choć wiem, że mi nie odpiszesz! Masz przecież dopiero dwa dni. Właśnie dziś 48 godzin po twoich narodzinach zdiagnozowano u Ciebie trisomię 21. Nic Ci to nie mówi?! Ja wiem! Mnie mówi jedno: “mamy problem synu!”. A przecież miało być inaczej, synu! Miałeś być dużą zdrową dziewczynką! Jedyne, co się sprawdziło, to że jesteś duży (ważysz 3650). Siedzę i patrzę przez szybę inkubatora, jak bezwładnie leży Twoje ciało. A przecież miało być inaczej, synu! Jeszcze dwa dni temu byłam inną osobą, teraz to, co było już nie wróci. Diagnozy synu są fatalne. Możesz mieć wadę serca, wadę układu pokarmowego, wadę nerek, białaczkę itd. A intelektualnie nie będziesz rozwijał się dobrze. A przecież miało być inaczej, synu! Bądź dzielny synu! Bo ja już nie mam siły. Ty musisz jej mieć za nas dwoje! Mama  Fotografia z wystawy Listy do Syna (Fot. Chris Niedenthal) Witaj synu! Chyba powoli zaczynam godzić się z tym, co się stało. Zresztą, czy mam inne wyjście? Owszem mam! Ale do czego by ono nas doprowadziło? Uświadomiłam sobie, że dzięki Tobie (a raczej dzięki Twojej wadzie genetycznej) stałam się lepszą matką!!! Kiedy urodziłam Marysie (Twoją siostrę) jeszcze leżąc w szpitalu zaplanowałam jej życie, edukację, kiedy zda First Certificate, a kiedy Telca z francuskiego lub niemieckiego. Zrozumiałam, że nie urodziłam was po to, żebyście spełniali moje oczekiwania, lecz po to, żebyście byli dobrymi i szczęśliwymi ludźmi. Twoja siostra zawdzięcza Ci już tak wiele, choć jesteś taki malutki. Mama. Cześć Stasiu! Dziś uświadomiłam sobie, że ludzie są bezwzględni, że ludzi nie mają szacunku dla czyjegoś cierpienia. Dziś zadzwoniła do mnie znajoma, która rozmawiając ze mną powiedziała, że nareszcie coś mi się w życiu nie udało. Mówiła o Tobie synu. Co powinnam zrobić synu? Jakich słów użyć? Czy może nie mówić nic? Doradź mi synu! Doradź, bo ja nie wiem!!! Mama. źródło: nowiny24.pl
Zobacz również:
Only registered users can write comments. Proszę się zalogować. |